Spread walutowy
W ostatnim czasie sporo słyszymy o spreadzie walutowy i ustawie spreadowej. Cóż to takiego jest?Spread walutowy to różnica między kursem sprzedaży i kursem zakupu danej waluty obcej. Ogłaszany jest w tabeli kursów walut. Osoby, które decydują się na wariant kredytu walutowego otrzymują środki z kredytu po kursie kupna zaś spłacają go po wyższym kursie sprzedaży. Zarówno wypłata środków jak i spłata klienta następuje w rodzimej walucie.
Niestety zgodnie z powyższą formułą klient traci na takiej transakcji. Niestety jest to dopiero wierzchołek góry lodowej. Sytuacja konsumenta jest bowiem coraz gorsza. Związane jest to ze spreadem walutowym. Dotyczy on nie tylko wartości kredytu, ale także odsetek. Banki mają niestety tendencje do dość swobodnego obliczania spreadów co skutkuje większymi należnościami finansowymi klientów. Zgodnie z ostatnim wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, banki nie mają prawa do samodzielnych wyliczeń w kontekście tabel kursowych. Taka sytuacja miała miejsce w Millenium Banku, gdzie bankowcy ustalali spread zgodnie z własnym uznaniem. Celem takiego zabiegu był jak najwyższy zysk. Decydując się na kredyt w obcej walucie należy wziąć pod uwagę widełki kursowe. Spread walutowy może bowiem skutecznie podwyższyć wysokość naszego zobowiązania. Aby uchronić konsumentów przed takimi zabiegami Komisja Nadzoru Finansowego przygotowała regulację pod postacią rekomendacji S II. Pozwala ona na samodzielny zakup waluty, w której zamierzamy brać kredyt. Wyrok w sprawie Millenium Banku jest znaczącym krokiem w sprawie ochrony praw konsumentów. Niestety banki znalazły sposób na ominięcie ustawy KNF. Opłaty narzucone przez banki skutecznie zniechęcają osoby, które chciałyby skorzystać z nowych przepisów. Przykładowym spreadem ustalonym przez banki jest Getin Bank -dla CHF na poziomie 13,9% dla EURO 10,64%.